| O nas - 5 lat 13 WELT
Pięć lat temu latem 2005 roku na forum Iłka zgadało się kilku vpilotów Falcona 4.0. Pojawił się pomysł wykonywania wspólnych
lotów online
a później utworzenia internetowej eskadry Falcona 4.0. Udało się, w sierpniu 2005 powstała 13 Wirtualna Eskadra Lotnictwa Taktycznego.
Obowiązującym w eskadrze symulatorem
stał się Falcon 4 Allied Force. Pierwszym Dowódcą Eskadry został Boba Fett a jego zastępcą Miszon.
Ciekawe czy ekipa, która wtedy zakładała 13 WELT miała świadomość czym stanie się tworzona
przez nich drużyna. Czy liczyli na to, że przetrwa 5 lat i osiągnie to co osiągnęła. Czy przypuszczali, że skupi w przyszłości vpilotów, którzy będą najlepsi. No i czy przeszło im przez myśl, że zaproszą nas do telewizji ;)
W założeniach funkcjonowania Eskadry od początku położony był duży nacisk na latanie na maksymalnym poziomie realizmu i wykonywanie misji w sposób zorganizowany i profesjonalny.
Nie było mowy o kozaczeniu w lotach, samowolnym otwieraniu ognia itd. Wszystkim kierował zawsze flight leader a wszelkie zabawy w kowbojów nie mogły mieć miejsca. Specjalny
"regulamin lotów" określał co jest w powietrzu dozwolone a co nie i jakie wiążą się z tym konsekwencje. Taki styl latania obowiązuje do dziś. W misji ważniejsze jest, żeby
wrócić cało do bazy bez zaliczonego zestrzelenia niż z czterema killsami ale na parasolce.
Oczywiście nikt nie jest doskonały i co jakiś czas zdarzały się (i nadal się zdarzają) wpadki podczas lotów. Mamy na naszym pod-forum specjalny topic
"Czyszczenie dyszy szczoteczką do zębów", w którym winny tłumaczy się co przeskrobał a reszta z niego szydzi. Ogólnie niezły ubaw ale ważne żeby wyciągnąć wnioski ze swoich
błędów i po prostu już ich nie powtarzać.
Przez te pięć lat przewinęło się przez 13. ponad 30 pilotów. Około połowa chętnych kandydatów do Eskadry nie przechodziła szkolenia i rezygnowała bądź (częściej) po prostu
znikała bez słowa. Szkolenie, które serwujemy rekrutom było i jest bardzo wymagające. Obszerność materiału, który trzeba przyswoić można porównać do jednego semestru średniej
trudności przedmiotu na studiach. Wszystko to jest napisane po angielsku w pięćdziesięciu różnych manualach (bo tyle chyba wyszło do Falcona 4). A rekrutowi instruktor nie
będzie łopatologicznie niczego tłumaczył tylko powie "na następną lekcję opanuj radar AA" po czym wypisze pełno niezrozumiałych skrótów, zwrotów i nazw, z którymi trzeba
być na ty na następny lot. Jak na grę komputerową to bardzo dużo. Sprawia to, że system rekrutacji i szkolenia może wydawać się kontrowersyjny ale dzięki temu mamy w eskadrze
Najlepszych. Ludzi z maksymalną pasją do wirtualnego latania i prawdziwą duszą pilota myśliwca.
W dotychczasowej "historii" eskadry można wyróżnić dwa momenty, które zasługują na szczególną uwagę. W kwietniu 2008 dwóch naszych pilotów wzięło udział w LowLand Tiger Meet
w Niemczech - mistrzostwach Europy w Falconie AF. Tworzyli 4-osobową drużynę z dwoma pilotami z Niemiec (8th VFW). Będąc we flighcie z pilotami, z którymi nigdy wcześniej
nie latali, używając po raz pierwszy w lotach tylko języka angielskiego zajęli czwarte miejsce na kilkanaście drużyn.
Rok później już w całkowicie polskim czteroosobowym składzie 13 WELT pojawiła się na LLTM ponownie zajmując drugie miejsce... Nie było wątpliwości - jesteśmy ścisłą czołówką
Europejskiej sceny Falcona 4. Najlepsi z najlepszych. Tak powstaje legenda...
Co dalej z 13 WELT? Falcon 4 nie będzie trwał wiecznie. Już teraz wersje OF i FF mają problemy z nowym Win 7. Falcon w końcu przegra z nowym sprzętem i żadne
łatki już nie pomogą. Eskadra musi mieć na czym latać i trzeba mieć nadzieję, że szybko pojawi się sim choć w połowie godny zastąpić "niezastąpionego". Trudno wierzyć
w sukces takich projektów jak Fighter Ops czy Seven G. Za mały budżet a na dobry symulator składa się bardzo wiele rzeczy. Oprócz dokładnie wymodelowanego samolotu
musi być również dynamicznie zmieniające się środowisko, w którym wykonuje się zadania. Tak, by żadna misja nie była taka sama, by nie latało się "na pamięć", by
wróg ciągle czymś zaskakiwał. Tak...jak w kampanii w Falconie 4. Chyba trzeba liczyć na ekipę z Eagle Dynamics. Pokazali w Black Sharku, że można genialnie odwzorować prawdziwą
maszynę. Teraz tylko jakiś mały zalążek dynamicznej kampanii i w przyszłości może wyjdzie z tego coś ciekawego. Najprawdopodobniej Eskadrę czeka niedługo przesiadka na
DCS A-10. Miejmy tylko nadzieję nadzieję, że ED na świni nie poprzestanie i wypuści potem jakieś fajne F-15 czy F-18. Ile można grzebać się w błocie?
Póki co nadal latamy Viperami. Liczba lotów może nie taka imponująca jak rok-dwa lata temu ale średnio raz na tydzień ktoś tam wzbija się w powietrze choćby na szybki
dogfight. Nadal szukamy nowych pilotów mimo, że większość kandydatów odpada już na etapie GG. Nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Jesteś gotowy? To zapraszamy do działu rekrutacja.
|